Aktualności

 Kolejne zajęcia rękodzielniczne miały wczoraj miejsce w naszej "Przystani za Wartą" przy ulicy Śląskiej 7a. Tym razem uczestniczk...

 Kolejne zajęcia rękodzielniczne miały wczoraj miejsce w naszej "Przystani za Wartą" przy ulicy Śląskiej 7a. Tym razem uczestniczki - będąc w ostrym reżimie sanitarnym - pogłębiały swoją wiedzę i umiejętności jakie oferuje makrama. Sznurki i sznureczki poszły w ruch, a w efekcie pojawił się szeroki uśmiech zadowolenia. 



Piątkowe popołudnie w "Przystani za Wartą" przebiegło niezwykle intensywnie. Nasza nieoceniona instruktorka Joanna po raz kolejny ...


Piątkowe popołudnie w "Przystani za Wartą" przebiegło niezwykle intensywnie. Nasza nieoceniona instruktorka Joanna po raz kolejny podzieliła się swoimi umiejętnościami z szerokiego zakresu rękodzieła. Tym razem każda z chętnych uczestniczek nauczyła się tworzyć torby według własnego wzoru. W lokalu przy ulicy Śląskiej 7a przez dwie godziny zapanowało twórcze skupienie, na końcu przekute w radość. Ogromną radość, gdyż torby wyglądają naprawdę przepięknie. 
Kolejne spotkanie Rękodzielniczek (a może i Rękodzielników ;)?) już 16 października. Zadanie - stworzenie własnego pudełka na herbatę. Wszystkich chętnych zapraszamy do kontaktu: tel. 690 333 893. Do zobaczenia. 

 Jeśli ktoś jest ciekawy, jak fantastycznie można spędzić czas jesienią w ramach naszej "Przystani Kobiet", to zachęcamy do zapozn...

 Jeśli ktoś jest ciekawy, jak fantastycznie można spędzić czas jesienią w ramach naszej "Przystani Kobiet", to zachęcamy do zapoznania się z relacją redaktor Hanny Kaup na egorzowska.pl . Link poniżej.

http://www.egorzowska.pl/pokaz,styl,10353,same_w_lesie?fbclid=IwAR2TDct8PtMN9LVbLNMOloslMv05QaEVtpKn42a64CY-xQWDC4_n96AmkSs



Swoje talenty pięknie rozwijają Panie, uczestniczące w projekcie "Przystań kobiet". No bo kto nie chciałby nauczyć się przygotowyw...

Swoje talenty pięknie rozwijają Panie, uczestniczące w projekcie "Przystań kobiet". No bo kto nie chciałby nauczyć się przygotowywać pysznego risotto na maśle z leśnymi grzybami? O degustacji już nie wspominając... 

Kolejne spotkania już w październiku (m.in. zaplanowano ognisko!). Do zobaczenia.





  Informujemy, iż najbliższa ceremonia pochówku Dzieci zmarłych przed narodzeniem odbędzie się 17 października w Gorzowskim Domu Pogrzebowym...

 Informujemy, iż najbliższa ceremonia pochówku Dzieci zmarłych przed narodzeniem odbędzie się 17 października w Gorzowskim Domu Pogrzebowym (trzecia brama cmentarza). Początek o godzinie 11.00.

Grób Pamięci Dzieci Utraconych znajduje się w kwaterze 10C na cmentarzu przy ul.Żwirowej. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem  690 333 893.



Mnóstwo radości i satysfakcji wyniosły dziś z "Przystani za Wartą" uczestniczki warsztatów, podczas których transferowaliśmy zdjęc...

Mnóstwo radości i satysfakcji wyniosły dziś z "Przystani za Wartą" uczestniczki warsztatów, podczas których transferowaliśmy zdjęcia i grafiki na drewno. Tę z pozoru trudną technikę nasze Panie opanowały bardzo biegle, a owocem ich pracy stały się przepiękne pamiątki. 

Obserwujcie uważnie nasz profil na facebooku, bo zbliża się październik, a wraz z nim spora porcja propozycji zajęć. Może znajdziecie coś dla siebie?





  W ramach projektu Przystań za Wartą uczy realizowane są różnego rodzaju warsztaty artystyczne. Był już decoupage, a teraz przyszedł czas ...

 

W ramach projektu Przystań za Wartą uczy realizowane są różnego rodzaju warsztaty artystyczne. Był już decoupage, a teraz przyszedł czas na makramę. W czasie spotkań panie uczyły się wyplatać anioły. Oto efekty ich pracy:





 Dziś mija siedem lat odkąd istnieje nasze Stowarzyszenie. Jesteście ciekawi, jak kształtuje się nasza historia? Zapraszamy do krótkiej lekt...

 Dziś mija siedem lat odkąd istnieje nasze Stowarzyszenie. Jesteście ciekawi, jak kształtuje się nasza historia? Zapraszamy do krótkiej lektury.


 18 września 2013 roku swoją działalność oficjalnie rozpoczęło Stowarzyszenie Świętego Eugeniusza de Mazenoda. Dziś, po siedmiu latach, chcemy przypomnieć najważniejsze fakty z naszej historii i podzielić się z Wami tym, co było dla nas szczególnie ważne w tym czasie.

Pomysł i wizja stowarzyszenia rodziły się przez kilka miesięcy i ostateczna decyzja odnośnie powołania organizacji zapadła 25 kwietnia 2013 roku. Co ciekawe, dokładnie 200 lat wcześniej św. Eugeniusz założył Stowarzyszenie Młodzieży Chrześcijańskiej. Z naszej strony ta zbieżność dat nie była w żaden sposób planowana! Bez zbędnej zwłoki zabraliśmy się z opracowanie statutu opisującego  cele i sposoby działania. Przygotowany dokument przedstawiliśmy ówczesnemu Prowincjałowi Misjonarzy Oblatów Maryi niepokalanej. O. Ryszard Szmydki OMI udzielił nam aprobaty, co uruchomiło formalne procedury związane z zalegalizowaniem stowarzyszenia. Wspomniana wyżej data 18 września, to dzień uzyskania wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego, która zbiega się z liturgicznym wspomnieniem św. Stanisława Kostki - patrona Polski i młodzieży. Tego również nie mogliśmy zaplanować i dziś odczytujemy to jako wielkie błogosławieństwo! Początkowo siedzibą Stowarzyszenia było mieszkanie, więc wszelkie inicjatywy odbywały się na terenie parafii. Szybko jednak zrodziło się pragnienie pozyskania własnego lokalu. W ten sposób na cel wzięliśmy sobie dawny sklep mięsny, rybny, czy też lumpeks - czyli część nieruchomości przy Śląskiej 7a. 

W pierwszym roku działalności mieliśmy przyjemność współorganizować konferencję "Biblia o finansach", która odbyła się w Państwowej Szkole Zawodowej. Rozpoczęła się również realizacja projektów na rzecz osób niepełnosprawnych z Gorzowa i powiatu strzelecko-drezdeneckiego. Kolejny rok przyniósł wielką radość i wyzwanie - udało się pozyskać lokal na siedzibę Stowarzyszenia. Wiele osób włączyło się w pozyskiwanie środków finansowych, remont, sprzątanie i dopingowanie tego dzieła. Gotowi do pracy weszliśmy odważnie w 2015 rok. Gdy w lokalu trwały prace adaptacyjne, my realizowaliśmy zajęcia sportowe, warsztaty kulinarne i związane z profilaktyką uzależnień w świetlicy parafialnej. W niedzielę, 4 października odbyło się uroczyste otwarcie Międzypokoleniowego Klubu Spotkań Przystań za Wartą. Była Msza Święta, a po niej impreza na Śląskiej. Towarzyszyło nam wielu parafian, co dodało wszystkim zapału do dalszej pracy. Już w kolejnych tygodniach w klubie odbywały się warsztaty muzyczne, czy rękodzieła. Oferta klubu stopniowo się rozszerzała. Jak pewnie pamiętacie, były zajęcia z języka niemieckiego  dla dzieci i dorosłych, kurs gry na gitarze, zajęcia z języka angielskiego, warsztaty taneczne, wieczory z muzyką biesiadną,prelekcje o historii Oblatów, czy spotkania z pielęgniarką. Zainspirowani 65-leciem Parafii zorganizowaliśmy wystawę fotograficzną, którą można było podziwiać w kilku lokalizacjach w mieście. Była ona rozszerzeniem, czy uzupełnieniem biuletynu "Łączą nas ludzie i miejsca", na łamach którego pani Hanna Kaup opisywała dzieje naszych parafian. 
 
Wspominając 2016 rok nie możemy zapomnieć o jednym z najważniejszych przedsięwzięć Stowarzyszenia, jakim jest Gaudium Vitae - pochówek Dzieci zmarłych przed narodzeniem. 12 listopada pod przewodnictwem biskupa Tadeusza Lityńskiego odbył się pierwszy pochówek, poprzedzony miesiącami przygotowań formalnych i technicznych. Do dziś ceremonie odbywają się dwa razy w roku, a nas cieszy fakt zwiększania się świadomości gorzowian w zakresie możliwości pochowania nienarodzonego Dziecka i godnego przeżycia żałoby po nim. Rok 2017 był czasem 760-lecia Gorzowa. Z tej okazji zrodziła się inicjatywa "Modlitwy za Miasto", czyli dość szalony i odważny pomysł czytania Pisma Świętego przez 760 minut. Zaczęły odbywać się również lekcje wyplatania różańców w duchu zadośćuczynienia za własne grzechy. Jesienią wspólnie otwieraliśmy rondo im. o. Piotra Sadownika OMI, a w Przystani za Wartą pomagaliśmy osobom starszym w uzyskaniu Gorzowskiej Karty Seniora i spotykaliśmy się ze Słowem Bożym "Przy Studni Jakuba". Poza działalnością w Klubie, wydaliśmy kolejny numer biuletynu, zorganizowaliśmy szkołę wędkowania dla rodzin, wyjechaliśmy na spływ kajakowy oraz przygotowaliśmy spektakl "Brat naszego Boga". Od 2017 roku w pierwszej połowie roku, przy nieocenionej pomocy naszych wolontariuszy, rozliczamy zeznania PIT. Z roku na rok potrzebujących jest coraz więcej, a i przypadki są  trudniejsze. Jednak to nas bardzo cieszy, bo dostrzegamy zaufanie, jakim nas darzycie. 2018 rok to kolejny krok w stronę Maryi. Odbyły się pierwsze rekolekcje 33-dniowe według św. Ludwika, które prowadzą do całkowitego oddania się w niewolę Jezusowi przez Maryję. W poczet członków Stowarzyszenia przyjęliśmy w tym czasie osoby, których zadaniem jest wyłącznie modlitwa za nasze dzieło. Ich pracy może nie widać namacalnie, ale wierzymy, że wyprasza nam ona wiele łask. 
 
Poza sferą duchową, w 2018 roku skupiliśmy się na kulturze. Dzieci z parafialnej świetlicy pod okiem pani Agnieszki Kopaczyńskiej-Moskaluk napisały swoje "Opowieści o przyjaźni", w ZS nr 12 odbył się konkurs piosenki patriotycznej, a zespół Siloe miał możliwość nagrania wykonywanych przez siebie utworów. Regularnie odbywały się warsztaty artystyczne w piątkowe wieczory, na które często brakowało wolnych miejsc. 
 
Dla wielu członków Stowarzyszenia przełomowym momentem były rekolekcje w Aix-en-Provence, które odbyły się w czerwcu ubiegłego roku. Pobyt w miejscach, w których posługiwał św. Eugeniusz, bliższe poznanie jego biografii i charyzmatu, a także wspólny odpoczynek pozytywnie wpłynęły na naszą wspólnotę. Odkryliśmy jak wiele nas łączy ze św. Eugeniuszem, podziwialiśmy jego odwagę, miłość, zapał. Wróciliśmy odmienieni,  umocnieni i  gotowi do niesienia nowej formy pomocy - modlitwy wstawienniczej dla tych, którzy pragną z niej skorzystać kolejny raz, jak i tych, którzy wcześniej nie mieli takiej okazji. Rok temu udało się również wdrożyć marzenie kiełkujące od dłuższego czasu, czyli Fundusz Pomocowy. Tworzą go głównie wpływy z 1% podatku, a dzięki nim między innymi opłacamy leczenie i rehabilitację, czy opiekę dla podopiecznych Stowarzyszenia.

Zdumiewające  jak szybko minęło siedem lat. Możemy cieszyć się wieloma sukcesami, ale nie zabrakło też trudnych lekcji i nietrafionych pomysłów. W Stowarzyszeniu nikt nie pracuje, nasze zaangażowanie wynika z chęci dawania siebie drugiemu człowiekowi. I chyba to podoba się Panu Bogu, bo wielokrotnie rozciąga nam dobę i dodaje sił. Dziękujemy wszystkim, którzy na przestrzeni lat byli przy nas modlitwą, wspierali swoimi talentami, ofiarnością, dobrym słowem. Święty Eugeniusz wyprawiał swoich współbraci na misje z portu w Marsylii, u stóp bazyliki Notre Dame de la Garde. Tak i my pragniemy wyruszać z naszej Przystani na gorzowskie ulice i być dla Was - zachowywać między sobą miłość i gorliwość o zbawienie dusz. Pozostajemy do Waszej dyspozycji i prosimy o modlitwę.

  Wraz z nadejściem jesieni, zaczęliśmy przygotowania do tegorocznej edycji Rekolekcji 33-dniowych prowadzących do oddania się w niewolę Mar...

 


Wraz z nadejściem jesieni, zaczęliśmy przygotowania do tegorocznej edycji Rekolekcji 33-dniowych prowadzących do oddania się w niewolę Maryi. W tym czasie zachęcamy do zapoznania się ze świadectwami Karola - uczestnika poprzednich rekolekcji.

Można przeczytać je TUTAJ

  W czasie naszych wiosennych warsztatów szydełkowania zrodził się pomysł regularnych spotkań dla kobiet wszelkich stanów: wnuczek, córek,...

 


W czasie naszych wiosennych warsztatów szydełkowania zrodził się pomysł regularnych spotkań dla kobiet wszelkich stanów: wnuczek, córek, matek i babć.  Nasza wolontariuszka Maria podejmuje próbę i zaprasza Was na spotkanie organizacyjne. Przedstawi na nim swoje pomysły, ale też chętnie wysłucha sugestii co do częstotliwości i tematyki zajęć. Przyjdźcie i spędźmy miło czas!

Bieżących informacji szukaj TUTAJ

Od kilku miesięcy Stowarzyszenie posługuje modlitwą wstawienniczą. Czym ona jest? To modlitwa, podczas której wyrażamy przed Bogiem problem,...

Od kilku miesięcy Stowarzyszenie posługuje modlitwą wstawienniczą. Czym ona jest?


To modlitwa, podczas której wyrażamy przed Bogiem problem, z którym nie możemy sami sobie poradzić lub troskę o bliźnich i prosimy Pana o pomoc w ich imieniu. Wiemy też, że jedynym prawdziwym naszym orędownikiem jest Jezus Chrystus.Tylko On może stanąć między niebem i ziemią, między Bogiem i człowiekiem. Jezus zachęca nas, byśmy włączyli się w Jego posługę miłosierdzia i współczucia dla naszych braci i sióstr.  Jest to indywidualna posługa nad osobą potrzebującą, prowadzona przez zespół wstawienników pod opieką kapłana. Służymy innym modląc się w ich intencjach. Modlitwa nad osobą powinna być poprzedzona osobistym przygotowaniem - refleksją i modlitwą, a także spowiedzią i Komunią Świętą (jeśli jest taka możliwość). Jeśli potrzebujesz wsparcia, umocnienia w swej drodze lub doświadczasz zwątpienia, odrzucenia, zranienia, a jednocześnie wierzysz, że to Jezus ma moc przemienić twoje serce, odmienić twoje życie, dać ci nowe spojrzenie - to zapraszamy cię na taką modlitwę. Skontaktuj się z nami, a powierzymy twoje troski Bogu.



 

 Wiosną udało się nam pozyskać dofinansowanie z UM Gorzowa Wielkopolskiego na realizację projektu "Przystań za Wartą uczy". Jednym...

 Wiosną udało się nam pozyskać dofinansowanie z UM Gorzowa Wielkopolskiego na realizację projektu "Przystań za Wartą uczy". Jednym z elementów zadania są warsztaty artystyczne, które od lat cieszą się zainteresowaniem młodszych i starszych gorzowian. W czwartek, 3 września odbyły się warsztaty decoupage, w których wzięło udział pięć pań. Pod okiem instruktorki Asi ozdobiły stare dzbanki. Oto efekty ich pracy: 













Szanowni Państwo, informujemy, że ustalono termin pochówku Dzieci zmarłych przed narodzeniem. Ceremonia zaplanowana wstępnie na 18 kwi...


Szanowni Państwo,
informujemy, że ustalono termin pochówku Dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Ceremonia zaplanowana wstępnie na 18 kwietnia br., odbędzie się 6 czerwca o godzinie 11.00. Rozpoczęcie Mszą Świętą w Gorzowskim Domu Pogrzebowym (przy pętli autobusowej).

W minioną sobotę, 16 mają, już po raz czwarty podjęliśmy dzieło Modlitwy za Miasto Gorzów. W tym roku czuwanie trwało 763 minuty, w czasi...


W minioną sobotę, 16 mają, już po raz czwarty podjęliśmy dzieło Modlitwy za Miasto Gorzów. W tym roku czuwanie trwało 763 minuty, w czasie których ponad 40 chętnych czytało Pismo Święte w kościele pw. Św. Józefa. Dodatkowo, pięciu reprezentantów naszego Stowarzyszenia czytało Psalmy na antenie Radia Plus Gorzów. Możecie ich posłuchać klikając w poniższe linki.

Serdecznie dziękujemy lektorom i Radiu Plus Gorzów za udział w naszej inicjatywie.
Psalm 43 i Psalm 91
Psalm 86 i Psalm 103
Psalm 24 i Psalm 90
Psalm 51 i Psalm 111
Psalm 119

W związku z licznymi telefonami i prośbami ze strony gorzowian, zdecydowaliśmy się wznowić akcję rozliczania zeznań PIT. Zachęcamy do z...


W związku z licznymi telefonami i prośbami ze strony gorzowian, zdecydowaliśmy się wznowić akcję rozliczania zeznań PIT. Zachęcamy do zapoznania się z harmonogramem. 




Bardzo prosimy, by do Przystani wchodzić pojedynczo i mieć zakryte usta oraz nos. Jak zaznaczyliśmy na plakacie, dokumenty powinny być w teczce lub kopercie!

Szanowni Państwo, w związku z panującą epidemią jesteśmy zmuszeni odwołać pochówek Dzieci zmarłych przed narodzeniem, który zaplanowany ...


Szanowni Państwo,
w związku z panującą epidemią jesteśmy zmuszeni odwołać pochówek Dzieci zmarłych przed narodzeniem, który zaplanowany był na 18 kwietnia. O nowym terminie powiadomimy Państwa niezwłocznie po ustaniu zagrożenia. Jednocześnie zapewniamy o pamięci modlitewnej.

Zapraszamy na randkę małżeńską w formie warsztatu. Przy herbacie i ciastku przyglądniemy się własnemu związkowi. Zadbamy o nasze więzi ...

Zapraszamy na randkę małżeńską w formie warsztatu. Przy herbacie i ciastku przyglądniemy się własnemu związkowi. Zadbamy o nasze więzi przez wzajemne zrozumienie i rozwijanie dobrych nawyków.

Zapisy: 690 333 893

 

  Za nami rekolekcje 33-dniowe, które zakończyły się oddaniem w niewolę Jezusowi przez Maryję. Jednym z uczestników rekolekcji był prz...


  Za nami rekolekcje 33-dniowe, które zakończyły się oddaniem w niewolę Jezusowi przez Maryję. Jednym z uczestników rekolekcji był przebywający w zakładzie karnym Karol. Przeczytajcie jego historię.... 

 

ŚWIADECTWO

                                                                                    ZK Wawrów; 25 październik 2019r.

Część 1 „Nienawiść”

            Nazywam się Karol XXX. Urodziłem się w Zielonej Górze 18 czerwca 1982 roku. Matka Moja była kucharką, ojca nie znałem. Miałem ojczyma Józefa. Mieszkaliśmy w starym przedszkolu. Na górze budynku mieszkanie, na dole przedszkole. Babcia moja była jego dyrektorką. Była jeńcem obozu koncentracyjnego w Rawensbruck. Nie znałem jej, tylko ze zdjęć i opowiadań dziadka, który był wspaniałym człowiekiem. Wierzył w Boga.
Życie moje toczyło się w miarę normalnie do śmierci mojego dziadka, mieszkał naprzeciwko.

            Moja mama już wtedy była chyba uzależniona od alkoholu. Ojczym także. Już wtedy miał ogromną agresję w sobie. Był 19 lat i 4 miesiące w więzieniu. Często wszczynał awantury w których był bardzo nieprzewidywalny... Ciął piłą motorową wszystko co stanęło na jego drodze... drzwi, stoły, krzesła, meble....
Byłem przerażony, ale co może zrobić 6 -letnie dziecko, zawsze powtarzałem za starsza siostrą „Jezu ufam Tobie” nie wiedząc wcale co to znaczy. Kiedy ze strachu nie mogłem zasnąć, ona śpiewała mi :  „Lulaj że Jezuniu”... najbardziej pamiętam fragment:”moja perełeczko”... przynajmniej tak to pamiętam.
            Później było już tylko gorzej. W wieku 8 lat odcięli nam prąd i kolejne 11 lat przeżyłem w ciemności. Żeby cokolwiek ugotować trzeba było palić w piecu. Nie mieliśmy kuchenki gazowej. Cały czas jeździłem wózkiem na metalowych kołach do lasu po drzewo. Wycinałem młode akacje i zbierałem suche sosny żeby mieć czym palić.
            Później miałem I Komunię Święta, nie była niczym szczególnym dla mnie. Pamiętam że wszystkie prezenty sprzedał mój ojczym żeby miał za co pić. Między innymi 2 Biblie dla dzieci... Zdążyłem tylko doczytać do czasów Noego i już ich nie było… Potem było coraz gorzej.
            Pewnego dnia zimą, nie mogłem już jeździć wózkiem do lasu po drzewo, więc używałem sanek. Kiedy byłem w lesie i ciąłem bez rękawiczek... drewno do worków, inne dzieci zjeżdżały z górek na sankach. Wtedy zacząłem ubliżać Bogu, Jezusowi i Maryi za to co mnie spotkało i że nie wierze w ich moc i że to wszystko co o nich mówią i piszą to nieprawda. Krzyczałem to wszystko na głos. Przestałem wierzyć w Boga. Spadło na mnie jeszcze wiele innych nieszczęść. Byłem wyganiany nago na mrozie do mycia się w rowie oddalonym od domu 500 m. Ojczym kazał mi zjadać moje własne odchody... :( :( :(
            Byłem bity latem, zimą, w weekendy, w dni powszednie i święta, rano i wieczorem, rok po roku ...Bicie a właściwie katowanie stało się integralną częścią mojego życia. Dowody tego są na moim ciele i psychice. Do dziś tkwią jak odznaczenia za wytrwałość. Alkoholizm osiągnął takie rozmiary że często całkowicie nie miałem co jeść. Na szczęście sąsiedzi z dołu wystawiali resztki chleba, to smażyłem je na  płycie do pieca. Tak samo obierki, wykrawałem z nich resztki ziemniaka i zarumienione z płyty posypane solą były moim pożywieniem.
            W tym czasie na świat przyszła moja  młodsza siostra Kinga. Starsza Magda wyprowadziła się z domu w wieku 15 lat, ja miałem wtedy 10 lat. Znienawidziłem ją na wiele lat. Teraz rozumiem jej postępowanie. Do wszystkich udręk doszła mi teraz na głowę opieka nad niemowlęciem. Często zabierałem ja w wózku spod baru, żeby nie była z tymi pijakami. W wieku 11 lat potrafiłem przewijać, pielęgnować małe dziecko. Gotować kaszkę, chwała Panu że ten dzieciak wtedy nie chorował. Ja nadal byłem bity wielokrotnie do utraty świadomości, zmuszany do seksu oralnego.
            Moja nienawiść do ojczyma osiągnęła zenitu, Boga nienawidziłem, jeszcze bardziej. Jak mogło mnie spotkać to wszystko. Gdy Kinga miała 2 lata i 6 m-cy nasze opiekuńcze  państwo dopatrzyło się że wychowuje ją 13 letni chłopiec. W asyście policji odebrano mi ja siłą. W tym dniu odebrano mi człowieka którego pokochałem na tym świecie. Policjantowi który brał udział w interwencji odgryzłem pół palca. Do czarnej listy nienawiści już na stałe została zapisana policja. Kilka tygodni później uprowadziłem ją z Domu Małego dziecka w Gorzowie Wlkp. Było to pierwsze zetkniecie się z tym miastem. Przebłagałem starszą siostrę, aby wzięła ją do siebie a ja codziennie będę pomagał.
Tak było przez 4 lata, nadal znosiłem swoje upokorzenia, nikomu nic nie mówiąc przez 27 lat.

Dnia 31 maja 2001 roku po wieloletnim terrorze psychicznym, fizycznym i cielesnym, dokonałem zemsty zabijając swego ojczyma w wieku 18 lat.
            Po procesie trwającym 4 miesiące najprawdopodobniej rekord wymiaru sprawiedliwości w sprawie o zabójstwo, po zamieceniu sprawy pod dywan, bo ktoś musiałby za to odpowiadać, osadzono mnie w ciężkim Zakładzie  Karnym w Rawiczu. Warunki do odbywania kary → 6 liga polska, za to korupcja absolutna extra klasa...
            Szybko ubrałem kilkadziesiąt masek np. kreowałem się na okrutnego zabójcę a tak naprawdę wyłem z żalu... Nie mogłem okazać strachu i uczuć. Zbudowałem wokół siebie mur i wcale nie był to mur więzienny. Wtłoczyłem w siebie nienawiść i cwaniactwo... to były moje wartości... Prze 10 lat, może 4 razy rozmawiał ze mną psycholog po 15 minut. Ja za to z przyjemnością patrzyłem jak szatan kopie szatana bo miałem nadzieje ze zostanie jeden. Kiedy ktoś mnie pytał o Boga, to usprawiedliwiałem swoje zabójstwo takimi słowami: „Bóg swe pole orze nawet złymi siłami”.
            Kiedy opuściłem więzienie, zostałem sam... tak wtedy myślałem. Poznałem kobietę- Annę, od tej pory miałem nadzieję na lepsze życie. Jednak traumy które w sobie nosiłem ciągle dawały o sobie znać. Coraz częściej zaglądałem do kieliszka i wszystkich wokoło oskarżałem o swoje nieszczęście … Policji i wszelkich organizacji oraz kuratorów nadal nienawidziłem. Po pijanemu wyrażałem swoje opinie na ich temat. Po wielu takich wydarzeniach odwołano mi warunkowe zwolnienie. Wtedy postanowiłem że muszę zmienić swoje życie, ale raczej myślałem o tym żeby przestać pić. Zacząłem szukać różnych terapii i znalazłem w Jastrzębiej Górze nad morzem. Pierwszy raz w życiu poznałem co to akceptacja, tolerancja, prawdziwa miłość. Po powrocie  stamtąd  wstawiłem się sam do odbycia kary.

Część 2 „Miłość”

„Uwielbiaj duszo moja Pana... bo uczynił mi wielkie rzeczy …”
Bóg znalazł mnie w więzieniu. Niestety na początku musiałem wrócić do koszmaru o nazwie ZK Rawicz ale tym razem już nie zakładałem żadnych masek... W  Rawiczu od razu zgłosiłem się do AA i zostałem prowadzącym te zajęcia. Po roku przetransportowano mnie do ZK w Gorzowie. To moje 3 zetknięcie z tym miastem, o drugim opowiem później bo pierwsze było przy porwaniu siostry z Domu Dziecka. Tutaj tez trafiłem do AA i pierwszy raz dotarło do mnie, o co w nim chodzi.
            Tutaj też po przeczytaniu Biblii zostałem powalony !! Okazało się że istnieje Siła większa ode mnie. Pojawił się prze de mną nowy świat. Dostrzegłem że całe życie byłem ślepy, przez 37 lat żyłem w ciemnościach a nie 11 jak mi się wcześniej wydawało, bo miałem na myśli energię elektryczną.
Przeżyłem duchowe odrodzenie, oczywiście nie wszystko zrozumiałem od razu. Proces ten cały czas trwa do dzisiaj.... Jednak teraz Boga spotykam codziennie. Całe życie czekałem na coś wielkiego, sam nie wiem co to miało być, lecz teraz dostrzegam rzeczy małe. Całe życie myślałem że Bóg przegapił moje narodziny.
Św Augustyn mówił : „Może człowiek szukać w szerokim świecie źródeł szczęścia, kosztować różnych rozkoszy, aby w końcu się przekonać że niespokojne jest serce ludzkie dopóki nie spocznie w Panu”. Wcześniej nigdy nie biegłem do Boga,  bo myślałem że już jestem potępiony.
            Tu poznałem księdza Jana, tu poznałem ludzi posługujących modlitwą wstawienniczą … W moim życiu zaczęły się dziać takie rzeczy których wcześniej nie doświadczyłem.
            Po przeanalizowaniu swojego życia, zrozumiałem że byłem w wielu  „studniach Józefa” tyle że nigdy jak Józef nie zdałem się na Boga... Byłem otoczony Aniołami ale wtedy ich nie widziałem.
Maryja też jest ze mną całe życie, wołała mnie całe moje życie jak matka o której całe życie marzyłem, ale  ja byłem głuchy na Jej wołanie...Dziś mam Matkę i Ojca !!! Ona nigdy ze mnie nie zrezygnowała. Uczestniczyłem w objeździe Figury Matki Boskiej Fatimskiej kiedy to zjawiła się w naszym Kraju.
Od nieznanej mi kobiety otrzymałem wejściówkę na Mszę Św. Jana Pawła II 2 czerwca 1997 roku w Gorzowie Wlkp. → to moja druga wizyta w tym mieście. Będąc w domu, codziennie opiekowałem się figurką Matki Boskiej która stoi naprzeciwko naszego domu. Wcześniej był to pomnik rosyjskich żołnierzy. Więc jeśli Bóg w swoim zamyśle ma zmianę takiego miejsca żeby wyłonić zabłąkaną owcę to chyba dobrze. 
            W domu zajmuje się nagrobkami. Jestem bardzo dobrym kamieniarzem. Uratowałem z cmentarza przepiękna figurę Maryi, którą po zmianie nagrobka kazano mi wyrzucić :( Schowałem Ją i czeka u mnie w stodole, na sianie, aż wrócę i wybuduję jej Kapliczkę... Ona cały czas była obecna w moim życiu, żeby zaprowadzić mnie do Swojego Syna Jezusa Chrystusa.

Nieznana mi kobieta która dała mi różaniec kiedy płakałem na ławce, mam go do dziś …  to jest dopiero wydarzenie ….miałem go przez 1,5 roku ale nie wiedziałem o nim nic, a książki nie oferowały różańca dla opornych czyli krok po kroku …
Wychodząc z kaplicy zapytałem księdza Janka gdzie znajdę coś na ten temat... Śpieszył się gdzieś ten Bidula i nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi, a miało go nie być co najmniej 2 tygodnie. Kilka dni później wszedłem do Kaplicy więziennej bo służę do mszy i sprzątam ją, a tam paczka zaadresowana na ZK... a w niej gazeta  „Dobry Łotr” → gazeta która ostatnie wydanie miała w roku 1989 !!! 30 lat temu !!! …. A w niej opis modlitwy różańcowej wraz z tajemnicami !!!  i inne rzeczy … Czy to zbieg okoliczności??? Wie to Bóg !!! Być może dla mnie wznowił wydanie gazety :) :) :) … Takie rzeczy spotykają mnie niemal codziennie. Spłynęło na mnie wiele łask np. siedzę na krawężniku przed kuchnią, nagle wjeżdża auto dostawcze z chlebem do Zakładu Karnego. Ono przywozi tu tylko chleb. Na aucie namalowane piękne drożdżówki i chałki. Myślę sobie: „Boże, zjadłbym taka chałkę”... Auto zawraca, staje, rozładowują chleb i nagle mnie wołają i w reklamówce podają mi chałkę i 2 pączki. Proście a będzie wam dane...Pod warunkiem że uznacie że Bóg kieruje waszym życiem... to zawsze dostaniecie to, czego potrzebujecie ale nie będzie to wasze chciejstwo, tylko Jego wola …

Tak potoczyło się to wszystko że mogę przygotować się 33 dniowych rekolekcji ,  zawierzenia Jezusowi przez ręce Maryi. Miesiąc wcześniej zawierzyłem się też Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski...

Jak się dowiedziałem też, kobieta która wcześniej dała mi różaniec 5 listopada br. ponawia AKT zawierzenia  Maryi, a ja zaczynam pierwszy raz tutaj w więzieniu... wiem, że też jestem otoczony modlitwa innych osób....… Niebywałe rzeczy dzieją się  wszędzie nawet w wiezieniu Bóg jest...

            Gdy znajdziesz się w zaułku z którego nie ma wyjścia w lewo, w prawo, w przód i w tył ...pamiętaj zawsze jest wyjście ku Górze … ;)

Przeszłość budzi się z powodu jakiegoś dźwięku, słowa, gestu, zapachu, hałasu, gdy się rozpozna jakieś miejsce. Niewiele trzeba by ożyły wspomnienia. Przypominają o tym, że jestem wrażliwy. Nadal mnie boli. Może nigdy nie będę już spokojny. Będę pewnie musiał rozpoczynać od nowa moje przebaczenie jeszcze i jeszcze … Czy to jest te 77 razy????o których mówi Jezus ???
Aby przebaczyć, trzeba pamiętać. Nie chować swojej rany, ale wystawić ją na światło dzienne... światło Jezusa ...Ukryte rany infekują się i wydzielają truciznę. Trzeba tę ranę oglądać, opatrywać by stała się źródłem życia.
Daję świadectwo, że nie ma ran których nie można zabliźnić Miłością. Ojciec Maksymilian Kolbe mówił: „im przez większe ciemności przeprowadza nas Bóg, tym do wyższej doskonałości nas przeznacza”


                                                                                                                 Bądź wola Twoja, nie moja.
                                                                                                                        

  Serdecznie zapraszamy na rekolekcje 33-dniowe wg Traktatu św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Stowarzyszenie św. Eugeniusza...

 


Serdecznie zapraszamy na rekolekcje 33-dniowe wg Traktatu św. Ludwika Marii Grignion de Montfort.


Stowarzyszenie św. Eugeniusza wraz z Parafią św. Józefa już po raz trzeci zapraszają mieszkańców Gorzowa i okolic na rekolekcje prowadzące do całkowitego oddania się w niewolę Jezusowi przez Maryję.  
Aby wziąć udział w rekolekcjach, należy zapoznać się z Traktatem św. Ludwika Marii Grignion de Montfort oraz zawierzyć się Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwszą sobotę miesiąca- można to uczynić w Parafii św. Józefa. 

Rekolekcje są czasem wzmożonej indywidualnej pracy nad sobą w oparciu o podręcznik. Uczestnicy każdego dnia rozważają fragmenty Traktatu, Pisma Świętego i wybranych dzieł o tematyce maryjnej. W wyznaczonych terminach odbywają się konferencje przygotowane przez kapłana, które wprowadzają w kolejne etapy rekolekcji. Uczestnicy mają możliwość skorzystać również z modlitwy wstawienniczej i spowiedzi generalnej. 

Szczegółowe informacje i zapisy pod numerem telefonu: 606 103 812.

  Informujemy, że najbliższy pochówek Dzieci zmarłych przed narodzeniem odbędzie się 19 października 2019 roku. Ceremonia rozpocznie s...

 

Informujemy, że najbliższy pochówek Dzieci zmarłych przed narodzeniem odbędzie się 19 października 2019 roku. Ceremonia rozpocznie się Mszą Świętą w Gorzowskim Domu Pogrzebowym o godzinie 11.00.

Jednocześnie zachęcamy do udziału w comiesięcznych Eucharystiach w intencji rodziców doświadczonych stratą Dziecka. Odprawiane są one 25. dnia miesiąca w Parafii św. Józefa przy ul. Brackiej 7 w Gorzowie Wielkopolskim.